1 funt szterling = PLN
Pogoda w Bedford
Bedford
+13°C
Dzisiaj jest: 19.4.2026
MIEJSCE REKLAMA 
 
 
 
  SHA baner
 

OWCA

Spis treści

ImageNie mylić z dobrze znanym filmem, w którym główne role grają Anthony Hopkins i Judy Foster – „Milczenie Owiec” – rzecz będzie bowiem o… Wyobraź sobie drogi czytelniku, a może znasz to z autopsji . Smutna, polska rzeczywistość. Kończą szkoły, zdają maturę. Mają marzenia – nie mają szmalu.Zamiast upragnionej turystyki i rekreacji (zaocznie, aby można było podjąć prace i zarobić na studia) za 500 zł miesięcznie, z rezygnacją wybierają coś tańszego – powiedzmy stosunki międzynarodowe za 250zł, wpisowe 400 zł. Pełni zapału szukają pracy, aby odciążyć ledwie wiążących koniec z końcem rodziców, niech będzie kawiarenka ekskluzywna, w średniej wielkości na południu Polski – właściciel kompletuje personel, kupuje ekspres do kawy za 25 tyś. Zł. Młodzieży obiecuje umowę o prace, najniższą krajową i ubezpieczenie. Cieszę się – opłacą studia i jeszcze coś zostanie dla nich. Mijają trzy tygodnie – stosunki międzynarodowe okazują się wielkim rozczarowaniem – to nie to!


400 zł wpisowego przepadło, co więcej za pierwszy miesiąc nauki niestety będzie trzeba zapłacić czesne – 270 zł, a kto wie czy za następny też nie.
Księgowa obiecała rozpatrzyć podanie o anulowanie kolejnych opłat. Jednak umowa między potencjalną uczelnią a niedoszłym studentem została podpisana.

Minął miesiąc – kawiarnia cienko przędzie – najniższa krajowa i ubezpieczenie oraz umowa o pracę stają się fikcją. Pensja za miesiąc pierwszej w życiu pracy wynosi aż 255 zł.
Po opłaceniu czesnego na uczelni, która nie będzie jednak uczelnią młodego Polaka temuż zostanie… 15zł … długu wobec uczelni.
Mało tego praca w kawiarni nie jest pewna – szef stwierdził, że ma za dużo pracowników zaczyna zwalniać tzn. dziękować za pracę, bo zwalnia się wtedy, gdy z ludźmi podpisuje się umowę.

Na horyzoncie pojawia się praca w solarium – niestety właściciel wymaga, nieograniczonej dyspozycyjności, co uniemożliwia podjęcie dalszej nauki. W obuwniczym obiecują 1000 zł na rękę … Obiecują … w kawiarni też obiecywali.
Po sześciu latach szarpaniny, walki o utrzymanie się na powierzchni – „się”? – nie tylko – inwalidy 1 grupy żyjącego za 461 zł zasiłku z miesięcznego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz nastoletniej córki – dostaje 0,17 etatu nauczycielskiego szkole specjalnej za około 221 zł miesięcznie – obowiązki – nauczanie angielskiego trzy godziny tygodniowo … Doświadczenie, siedemnaście lat pracy, studia wyższe magisterskie, prawo jazdy, trzy języki, kilkanaście certyfikatów różnych branż, prawo jazdy, obsługa komputera. To wszystko znaczy nic w Polsce po utracie stałej pracy. Pech? Nieudolność życiowa? Może po prostu „strzyżenie owiec”?



Aby dostać owe 0,17 etatu w szkole należy wykonać komplet badań, cześć za darmo, O.K. Ale.. taki „poszew” do książeczki sanepidowskiej  to już kwestia 83 zł – teoretycznie powinien za to badanie zapłacić zakład pracy – odnośnie zarządzeniu widnieje na ścianie w miejscowej placówce SANEPID-u. Praktyka? Pani Krysia w kadrach twierdzi, że „szkoła nie pokrywa”. Efekt? W moim przypadku trzeba przepracować miesiąc za darmo, aby uzyskać wpis w książeczce SANEPID-u.

Jestem zmęczona, bardzo zmęczona – pracuje w firmie komputerowej na pół etatu – 25 godzin tygodniowo, na umowę o prace zlecenie w oddziale wojewódzkim PCK, uczę się angielskiego, mam dziewięć godzin korepetycji językowych tygodniowo, pisze pracę maturalne za pieniądze – mam, co jeść, ale nie stać mnie na Internet, samochód, mieszkanie, ciuchy, kosmetyki, studia córki.

„Strzyżenie trwa, owce milczą, Cześć wyjeżdża zagranicę – tu też je „strzygą”, ale za lepszą kasę.Życie jest piękne, lecz pewne mechanizmy społeczne oraz ludzka chciwość są nieśmiertelne, Marzy mi się komuna albo palma egzotyczna, pod którą można leżeć do woli w promieniach słońca. Mam dość „strzyżenia”.

 

 

 

Edyta Puchalska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

 

 

Ojczyzna

 

Powiedziałeś

Tu czuję się jak w domu

U Siebie

A ja

Mam wrażenie

Że siedzę w zimnej poczekalni

Niepewna dnia ani godziny

Z tysiącami innych

Skulonych, bezbronnych istot

Wiatr hula

Przez nieoszklone okna

Wpadają płatki śniegu

U siebie byłam dawno

Było ciepło, przytulnie

Mydło ręcznik wczasy

I Pewność jutra

Nie tęsknie za woskową twarzą Lenina

Nie imponuje mi Leonid

Z sercem na baterie

Chciałabym

Ciepła zimą słońca latem

Piór w gnieździe

Gdzie dojrzewają młode

Tylko tyle

Aż tyle

Poczekalnia jest bezlitosna

Dla chorych na Ojczyznę jak dawniej


Comments are now closed for this entry

PROMOWANE OGŁOSZENIA:
ABC